Tymczasem wcale nie tak trudno odczytywać Boże znaki. Zdarza się, że rozpaczliwie wyglądamy wskazówki od Pana, ale nie potrafimy jej znaleźć. Jak odczytywać znaki od Boga?
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. 2 A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia. 3 I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok 3 barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów. - a na głowach jego siedem diademów. 4 I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię.
Dany przez Boga znak ma swoją szczególną wymowę, gdyż jest związany z przymierzem, jakie Bóg zawarł po potopie z Noem. Postanowiłem przypomnieć tę historię, aby każdy miał świadomość, co tak naprawdę znaczy tęcza, jaką możemy nie raz oglądać na niebie i do kogo należy.
Jowisz jest znany od czasów starożytnych. Jest widoczny gołym okiem na nocnym niebie i może być czasami widoczny w ciągu dnia, kiedy Słońce znajduje się nisko. U starożytnych Babilończyków planeta ta reprezentowała boga Marduka. Określali oni własne znaki zodiaku, śledząc jego ok. 12-letnią wędrówkę wzdłuż ekliptyki
Niekiedy chmury mogą do złudzenia przypominać nam znajome kształty. Przekonała się o tym pewna osoba, która zrobiła zdjęcie nieba, a następnie opublikowała je w internecie. Niektórzy są przekonani, że na niebie pojawił się znak, mający związek z tajnym ugrupowaniem. Jak podaje "mirror.co.uk", w Kazachstanie
lirik maula ya sholli wasallim daiman abada arab. Według przepowiedni Królowej Saby koniec świata zapowiada siedem znaków. Michalda, Królowa Saby, przez wielu wciąż uznawana jest za jedną z największych wizjonerek w historii ludzkości. W swoich przepowiedniach zawarła narodziny Jezusa Chrystusa, globalne konflikty, postęp technologiczny czy wojny światowe. Otwarcie mówiła również o końcu świata. Na przepowiednie Królowej Saby składają się trzy księgi i to właśnie w ostatniej zawarła siedem znaków, które poprzedzają koniec świata. Gdy wszystkie staną się rzeczywistością, czeka nas Armagedon, czyli ostateczny koniec ludzkości. Ile z przepowiedni już się spełniło, a ile jeszcze przed nami? Oto przepowiednia Królowej Saby o końcu świata. Krzysztof Jackowski obchodzi dziś urodziny: ,,Nie byłem zwykłym dzieckiem. Lubiłem samotność" Przepowiednie Królowej Saby Przepowiednie Królowej Saby Michaldy według większości źródeł pochodzą z 875 roku przed narodzeniem Jezusa Chrystusa. Historia mówi, że w tym roku odwiedziła króla Salomonam by opowiedzieć mu o swoich wizjach, które dotyczyły losów świata. Król Salomon za każdym razem kazał je spisywać swojemu kronikarzowi. I tak z różnych tłumaczeń i przekładów przepowiednie Królowej Saby ukazały się w Polsce w tomiku pod tytułem: Mądra Rozmowa Królowej ze Saby z Królem Salomonem i zostały wydane przez Warszawską Drukarnię w 1916 roku. Królowa przewidziała między innymi narodziny i męczeńską śmierć Jezusa, konflikty o globalnym zasięgu, ogromny postęp technologiczny, pojawienie się Napoleona, ale także wybuchy wojen w Europie. W swoich przepowiedniach Królowa Saby zaznacza jednak, że Bóg będzie ludzi napominał ukazując im znaki na niebie, „ale ludzie pozostaną zatwardziali w grzechach, a serce ich pozostanie nieczułe na dobro i cnotę”, czytamy. Więcej o przepowiedni Królowej Saby przeczytasz tutaj>> Przepowiednie Królowej Saby - koniec świata Królowa Saby przepowiedziała także koniec świata. „Jeśli dobrze czynić będą i Bogu posłuszeństwo oddadzą, On doda im lat jeśli zaś Boga obrażać będą i w grzechach brnąć, Bóg odpłaci im się i skróci liczbę lal istnienia świata. Ludzie wiedzieć nie mogą, kiedy nastąpi dzień sądu ostatecznego, wiadome są nam te znaki i cuda, jakie przedtem objawiać będą. Zaś mogę, ci królu powiedzieć to tylko, o czym sama wiem, że przed końcem świata objawi się ludziom siedem znaków, objawiając ludziom wolę Bożą, że skończyć się ma życie na ziemi i nastąpi to, co komu będzie przeznaczone”, zapowiedziała Michalda. O jakich znakach mowa? Pierwszy znak dotyczyć będzie zwierząt i ich odmiennego zachowania. Według Królowej Saby „wszystkie stworzenia, które żyją, poczną się krwią pocić tak, że krople krwi całe ciało obsiądą i spływać będą z cierpieniem wielkim połączone to będzie”, czytamy. Drugi znak dotyczyć będzie nieba. Michalda przewiduje, że księżyc się „przemieni i pocznie od wschodu się pokazywać, nawodząc lęk i przestrach w sercach ludzkich, iż pokutę czynić będą i modły odprawiać”. Trzecim znakiem będą zmiany na niebie. W przepowiedni Saby czytamy, że słońce, księżyc i gwiazdy będą lśniły czerwonym blaskiem, a „ludzie w rozpaczy ręce załamywać będą i oczy z żałości ku niebu podnosić zaczną, jak okazanie żalu”. Czwartym znakiem będzie zesłanie przez Boga posuchy na ziemię. Według Michaldy wyschną wszystkie drzewa i rośliny. Piątym znakiem ma być zapadanie się ziemi „w miejscach zapadłych zaś wyjdą ognie i dymy, ludzie zaś zwątpią o wszystkim i śmierci czekać będą”. Ostatnie dwa znaki dotyczyć będą zmian w strukturze ziemi: „Szósty znak, gdy wody wystąpią z brzegów i żywym płomieniem palić zaczną, a ludzie umierać będą ze strachu, nie mogąc umrzeć naprawdę. Siódmym i ostatnim znakiem będzie ten, gdy poruszy się powierzchnia ziemi, gdy góry i pagórki równać się będą i zapadać, a ludzie nie będą wiedzieli nawet, gdzie się znajdują i w przestrachu kręcić się poczną jak błędne owce”, czytamy. Zdaniem królowej Saby te siedem znaków objawi się, wieszcząc zbliżający się sąd ostateczny. W międzyczasie na urodzi się na ziemi Antychryst, który będzie znany na całym świecie i będzie nauczał i rozpowszechniał swoją naukę, odciągając ludzi od wiary. Wielu ludzi uwierzy w jego magiczną moc, a Ci, którzy nie będą chcieli się do niego dołączyć, będą prześladowani. Koniec świata w przepowiedni Królowej Saby „Tym sposobem wielu ludzi ku sobie nakłoniwszy z piekłem całym wielkiej nadziei oddawać się będzie, wówczas Bóg dla uratowania i dania ludziom pomocy ześle na ziemię dwóch kaznodziejów, którzy uczyć będą lud i ukazywać im sidła, jakie na dusze ich nastawił szatan i opętał. A nazywać się będą ci dwaj Enoch i Eljasz, którzy złotoustą wymową od Boga obdarzeni, lud z błędnych dróg sprowadzą. Ci wskażą na pochodzenie Antychrysta piekielne i śmiało z nim walczyć poczną. Wtedy Antychryst zapała wielkim gniewem, rozkaże pojmać ich, uśmiercić i zwłoki zostawić na ulicy nie pogrzebane przez cztery dni. Na czwarty dzień rozlegnie się głos z nieba i cudownie powstaną dwaj nauczyciele. A w promiennym obłoku w górę się uniosą. I wówczas roztworzą się nieba, błyskawice przelatywać będą, siedem tysięcy ludu zabije, dziesiątą część Jerozolimy spali, a ci z ludzi, którzy pozostaną nawrócą się do prawdziwego Boga”, czytamy w przepowiedni Królowej Saby. Następnie dojdzie do walki świętego Archanioła Michała z Antychrystem, a „na stolicy Mesjaszowej zasiądzie św. Piotr Papież i drugi rzymianin również Piotr. Bowiem apostoł Piotr będzie pierwszym Papieżem, pasącym trzodę chrześcijańską, a ostatnim papieżem, który dokończy będzie też Piotr. Wtedy ostatni poganie, żydzi i turcy widząc, Anioła Michała i dwóch kaznodziejów czyniących cuda na ziemi, nawrócą się wejdą na drogę cnoty i poczną żywot bogobojny. I wtedy, przyjdzie na ludzi dzień sądu, dzień gniewu Pańskiego. Rozlegnie się najpierw złożony z siedmiu piorunów grzmot straszliwy, trwający siedem dni, a który moc tak wielką posiadać będzie, iż miasta, mury, fortece i zamki walić się będą w gruzy. Jednakże z ludzi nie umrze nikt, a wtedy dopiero, gdy będzie przeznaczone iż wszystko ma się skończyć”.
Zobaczyli na niebie „znak od Boga”. Fantastyczne! Data utworzenia: 15 stycznia 2020, 20:27. Mieszkańcy dwóch niewielkich miejscowości w zachodniej Brazylii oniemieli, gdy nagle na niebie dostrzegli coś niezwykłego. Ich oczom ukazało się coś na kształt "dłoni Boga". Niesamowite zdjęcia błyskawicznie trafiły do sieci i robią furorę w mediach społecznościowych. Czym jest to niespotykane zjawisko? Zobaczyli na niebie „znak od Boga”. Fantastyczne! Foto: You Tube Od kilku dni użytkownicy mediów społecznościowych w Brazylii i na całym świecie szaleją na punkcie kilku fotografii zrobionych w miejscowościach Asunción i Juazeirinho leżących w zachodniej Brazylii. Na zdjęciach widać chmurę przypominającą kształtem "Dłoń Boga", wyciągniętą ku Ziemi w geście pozdrowienia. Brazylijczycy, będący bardzo wierzącym narodem, od razu zinterpretowali to zjawisko jako ewidentny znak od Boga. Jak się jednak okazuje, niewiele w tym prawdy. Jak podaje "Interia", to tak zwana pareidolia, czyli zjawisko dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach. Najczęściej dotyczy to właśnie kształtu chmur. Inaczej mówiąc - widzimy to, co chcemy widzieć. W tym przypadku nie ma więc mowy o żadnym bożym znaku. (Źródło: Niesamowity znak na niebie. Ludzie myślą, że to ręka boga! Zobacz także Chmura koło Elbląga wywołała niepokój. Co się stało?
Zazwyczaj wierzymy, że nadzwyczajne wydarzenia są pewnego rodzaju wiadomością od Boga. Czy Bóg mówi do nas poprzez znaki i cuda? Jeśli tak, w jaki sposób rozeznać, czy są autentyczne? Jak je odczytywać?Jeśli Bóg działa w naszym życiu, jak możemy być pewni, że to Jego działanie, a nie nasze projekcje? Odpowiada ojciec Olivier-Marie Gasse: Czym jest znak?O. Olivier-Marie Rousseau: Znak to rzeczywistość widzialna, która odsyła nas do rzeczywistości niewidzialnej. Człowiek, który jest zarazem istotą cielesną i duchową, potrzebuje znaków do komunikacji. Na przykład natura, poprzez swoje piękno, bogactwo i złożoność, może wzbudzać zachwyt, który pociąga za sobą pytania prowadzące do uznania istnienia Boga Stwórcy. Co nie narzuca wiary, ale uzdalnia serce do adoracji. To naturalna postawa, która sama w sobie nie oznacza jeszcze wiary, ale jest niezbędna do tego, aby wiara mogła zaistnieć. Ponieważ łaska bazuje na znaki w porządku nadprzyrodzonym mogą wzbudzić wiarę?W Ewangelii według św. Jana pierwszym znakiem, jaki czyni Jezus, jest cud w Kanie: na prośbę Matki Bożej zamienia wodę w wino. W ten sposób czyni znak, który potwierdza, że Bóg słyszy naszą modlitwę i hojnie na nią odpowiada – wino Jezusa jest lepsze! Bóg jest większy niż nasze serce i, w czasie swojej działalności publicznej, Chrystus mnoży znaki (uzdrowienia, egzorcyzmy, wskrzeszenia), by rozbudzić w nas ufność i doprowadzić nas aż do misterium paschalnego, znaku par excellence, bez którego „próżna jest nasza wiara” (1 Kor 15, 17). Chrystus darmo daje i oczekuje odpowiedzi udzielonej w jakim sensie?Gdy Jezus dokonuje rozmnożenia chleba (J 6, 12-15), czyni znak mocy, który uwodzi tłumy do tego stopnia, że chcą „obwołać Go królem”. Jednak Jezus wymyka im się, ponieważ nie chce pozwolić zamknąć się w ich kategoriach skuteczności. „Troszczcie się o pokarm, który trwa na wieki” – powie, nim zderzy się z ich pytaniem: „Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli?” (J 6, 30). Jezus odpowiada, nie uciekając od pytania, ale odwracając ich logikę: „Ja jestem chlebem życia” (J 6, 35). Dając samego siebie w ten sposób, zaprasza uczniów do przejścia od rzeczywistości widzialnej (kosze pełne chleba) do tajemnicy „chleba życia”, z którym się utożsamia. Jednak dla rozumu, jak dodaje Ewangelia, „trudna jest ta mowa”; jedni poszli za Nim, inni istnieją jakieś inne bardziej namacalne, bardziej dostępne znaki?Obok sakramentu ołtarza istnieje sakrament brata, a szczególnie diakonia ubogich, „naszych panów”, jak pięknie nazywa ich św. Wincenty à Paulo, znaki ubogiego żłóbka i krzyża. Jednak pod jednym warunkiem – nasza hojność nie może ograniczać się do zwykłej pomocy humanitarnej. „Gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją (…) lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał” (1 Kor 13, 3). Aby widzialny znak stał się nośnikiem Chrystusa, musi być poruszany Bóg może bezpośrednio ingerować w nasze życie?Oczywiście! To może być na przykład nieprawdopodobne spotkanie, które zmienia bieg mojego życia i nieoczekiwanie otwiera jakieś drzwi, choć nie podejmowałem działania w tym kierunku, lub wewnętrzne przynaglenie, by podjąć jakąś inicjatywę, które pojawia się i trwa, na tyle realistyczne, że nie jest owocem rozeznać autentyczność Bożych znaków?Znaki Boga rozpoznaje się po owocach (Ga 5, 22). Jednak nie możemy być jednocześnie sędzią i stroną sporu, dlatego tak ważne jest, by potwierdzać nasze rozeznanie. Św. Jan od Krzyża widział ku temu trzy powody: zweryfikowanie zgodności znaków ze Słowem Bożym, zwrócenie się o pomoc do drugiej osoby, by nie przyzwyczajać się do nietrwałej „drogi zmysłów”, i aby „duch trwał w pokorze, uległości i umartwieniu”. Krocząc własnymi drogami, możemy popaść w pychę, mając poczucie uprzywilejowania z powodu otrzymywanych znaków. A to straszna pułapka można się w tej ocenie pomylić?Jeśli serce nie ćwiczyło się w cnotach kardynalnych, nie było oczyszczone przez praktykę cnót teologalnych, nie żywiło się Słowem Bożym i sakramentami, istnieje ryzyko, że podporządkuje się swoim namiętnościom, stanie się ofiarą swoich braków emocjonalnych, zakładnikiem swojego systemu kompensacji. To oznaki nieuporządkowania, które zagraża ćwiczeniu się w wolności i może zniekształcić Boże znaki, przywłaszczając je sobie według własnego uznania, zamiast w zaufaniu pozwolić się im poprowadzić. To tutaj wszystko się rozgrywa. Ale diabeł może zmącić znaki, pasożytować na ich czasie kuszenia Chrystusa na pustyni (Łk 4, 1-13) szatan domagał się znaków: cudownych, spektakularnych, ewidentnych, które zaprzeczają realności ludzkiej kondycji i sławią wszechmoc. Wszystko po to, by odciągnąć Chrystusa od Jego wcielenia i Jego misji. My również, udając się na pustynię, pociągnięci perspektywą modlitwy lub samotności, nie jesteśmy wolni od tych pokus. Pustynia jest przestrzenią złudzeń, gdzie króluje wyobraźnia bez ograniczeń, do tego stopnia, że może doprowadzić nas do pychy lub rozpaczy, jeśli nie będziemy zanurzeni w postawie adoracji. To postawa, w której stworzenie uznaje swoją ograniczoność, grzeszność i zależność od czekać na znaki od Boga czy też Go o nie prosić? Można Go o nie prosić w pokorze serca i ubóstwie ducha. Ponieważ Bóg niekoniecznie pośle nam znak, którego się spodziewamy. Lub, co jeszcze bardziej prawdopodobne, Jego odpowiedź tak nas przerośnie, że wydrąży w nas świadomość naszej niezmiernej małości wobec Jego nieskończonej swojej boskiej pedagogii Bóg prowadzi nas łagodnie i stanowczo, oczyszcza nasze zachłanne serce i ślepy umysł, które chcą „położyć rękę” na Jego łaskach, jak św. Piotr, który chciał postawić namiot na górze Tabor przed przemienionym Chrystusem. Bóg wzywa nas, byśmy opuścili bujne, równinne pastwiska, by udać się na mniej urodzajne, ale bardziej czyste szczyty, stopniowo uwalniając się od wszystkiego, co stoi na drodze naszego z Nim zjednoczenia. Dlatego też wszyscy święci poznali, czym jest noc duchowa, czy to w wymiarze nocy zmysłów, nocy umysłu czy też nocy wiary. Wiemy, że u kresu swojego życia św. Tereska od Dzieciątka Jezus zastanawiała się nawet nad tym, czy niebo istnieje!Czy należy w takim razie zrezygnować z namacalnych znaków?Tak, ale z roztropnością. Gdy doświadczamy łaski znaków, „są [one] drogą, którą prowadzi nas Bóg, nie ma powodu, by je lekceważyć” zapewnia św. Jan od Krzyża. Byłoby więc zarozumiałością zaprzeczanie im, ale też niebezpieczne jest przywiązywanie się do nich lub ich samodzielne szukanie. „Wszystko już powiedziałem przez Słowo, będące moim Synem i nie mam już innego słowa; czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to?” – możemy przeczytać w Drodze na Górę Karmel tegoż Jana od Krzyża. „W Starym Przymierzu tak prorokom, jak i kapłanom dozwolone było zapytywać Boga oraz żądać objawień i znaków – mówi dalej doktor Kościoła. – Ponieważ wiara nie była jeszcze dobrze ugruntowana i nie było jeszcze ustanowione prawo Ewangelii […] Jednak w tajemnicy wcielenia wszystko zostało powiedziane, wszystko zostało dane. Przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. I nie ma już nic więcej do powiedzenia”.Czy świętość obywa się więc bez znaków?„Przed Bogiem więcej znaczy jeden uczynek czy akt woli uczyniony z miłości niż wszystkie wizje i objawienia, które mogą z nieba pochodzić” – wyjaśnia św. Jan od Krzyża. Kościół zapewnia nam znaki, których potrzebujemy, jednak Chrystus oczekuje naszej odpowiedzi wiary, udzielonej w wolności i pewnej, by przyspieszyć Jego powrót. „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łk 18, 8).Czytaj także:Jak rozeznać powołanie? Nie oczekuj cudów, obserwuj znakiCzytaj także:„Uzdrowienie było znakiem, że św. Charbel czegoś ode mnie chce…”
Zbliża się znak na niebie 23 września 2017 roku i nic w tym dziwnego gdyby nie fakt, że niebo w tym czasie przybierze kształt bardzo zbliżony do opisanego w Biblii proroctwa zapisanego w Objawieniu Jana 12 rozdziale. To też nie było by może niczym dziwnym, gdyby taki układ nieba pojawiał się częściej w historii ziemi jednak występuje on raz na około 6 tys. lat i właśnie teraz ma się on pojawić ! Więc nie jest to zwykły przypadek ale konkretny znak, który Bóg chciał nam zostawić w Biblii aby zaznaczyć coś bardzo ważnego i wyjątkowego co zacznie mieć miejsce. Zbliża się 23 września 2017 roku i nic w tym dziwnego gdyby nie fakt, że niebo w tym czasie przybierze kształt bardzo zbliżony do opisanego w Biblii proroctwa zapisanego w Objawieniu Jana 12 rozdziale. To też nie było by może niczym dziwnym, gdyby taki układ nieba pojawiał się częściej w historii ziemi jednak występuje on raz na około 6 tys. lat i właśnie teraz ma się on pojawić ! Więc nie jest to zwykły przypadek ale konkretny znak, który Bóg chciał nam zostawić w Biblii aby zaznaczyć coś bardzo ważnego i wyjątkowego co zacznie mieć miejsce. Świat wg Biblii ma 6tyś lat, więc jest to koniec jakiegoś okresu a początek czegoś nowego. W/g kalendarza Żydowskiego natomiast mamy 5777 rok a w następnym roku będzie 70 rocznica decyzji ONZ o ustanowieniu państwa Izrael i 50 lat po zjednoczeniu Jerozolimy. Biblia podaje, że: „Albowiem tysiąc lat w oczach twoich [Boga] Jest jak dzień wczorajszy, który przeminął, I jak straż nocna.” – Ps 90,4 Według dosłownego rozumienia Bóg stworzył świat w ciągu 6000 lat + 1000 lat jako jeden dzień w którym odpoczął. Zamknęło to pewien okres czasu jako 7000 lat więc teraz mamy następny prawie zamknięty okres 6000 lat a więc zbliża się 1000 letnie panowanie świętych wraz z Bogiem (odpoczynek) o którym także pisze Biblia: „Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat.” – Obj 20,6 Można zapytać, dlaczego Bóg odwołuje się do układu gwiezdnego? To bardzo proste. Już od starożytnego Sumeru posługiwano się gwiazdami podczas wędrówek i żeglugi, określano czas i pory roku. Kalendarze jakimi dziś się posługujemy są umowne, natomiast układy gwiezdne są uniwersalne. Właśnie z 23 na 24 września 2017 roku wystąpi takie zjawisko na niebie można je dokładnie sprawdzić na mapie nieba w specjalnym programie (np: Zamieszczam zdjęcie mapy do pobrania tutaj: Co takiego zatem jest napisane w Objawieniu Jana 12: „I ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta odziana w słońce i księżyc pod stopami jej, a na głowie jej korona z dwunastu gwiazd; A była brzemienna, i w bólach porodowych i w męce rodzenia krzyczała.” Można to opisać współczesnym językiem: „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Słońce w znaku Panny z Księżycem poniżej i 12 ciałami niebieskimi powyżej tego znaku.” W 12 rozdziale Księgi Objawienia, Jan ma wizję odnośnie „niewiasty odzianej w słońce i księżyc pod stopami jej, a na głowie jej korona z dwunastu gwiazd” (Księga Objawienia Zauważ podobieństwo pomiędzy tym opisem, a opisem jaki przekazał Józef swojemu ojcu Jakubowi (Izraelowi) i jego matce i dzieciom (1 Księga Mojżeszowa Dwanaście gwiazd odwołuje się do dwunastu plemion Izraela. Kobieta z 12 rozdziału Księgi Objawienia dla jednych oznacza więc Izrael lub „resztka” z Izraela, inni uważają, że jest to Maria matka Jezusa, są tacy którzy w tej Niewieście upatrują Nowe Przymierze, jeszcze inni, że tą kobietą jest kościół Pana Jezusa, Jego Oblubienica. Ja jestem zwolennikiem tej ostatniej tezy. Księga Objawienia jest przede wszystkim pisana dla kościoła i o kościele. Tytułem wstępu zdefiniuje kościół. To nie organizacja posiadająca osobowość prawną, to nie jest instytucja. Tym bardziej to nie jest budynek. Słowo kościół pochodzi od greckiego słowa ἐκκλησία (ekklesia) „zgromadzenie”. Korkondancja Stronga – 1577. Kościół to ludzie wywołani ze świata, zgromadzeni razem we wspólnocie, by reprezentować Chrystusa na ziemi, jako Jego ciało. Jeden z kaznodziei powiedział, że ekklesia jest fizycznym adresem zamieszkania Boga na ziemi – we wspólnocie ludzi oddanych Bogu i wierzących w Jezusa. Rozdział dwunasty jest wstępem do rozdziału trzynastego i dalszych, w których mamy opisaną walkę kościoła. Ten rozdział jest fundamentem położonym pod przyszłe rozdziały, gdzie zobaczymy dwie kobiety Oblubienicę i Wszetecznicę. Dwie kobiety, dwa kościoły. To jest ciągły konflikt. U podstaw tego dziejowego konfliktu leży smok, który nieustannie i niestrudzenie chce pożerać nowe dzieci, kolejne pokolenia kościoła. Do zrozumienia symbolu Niewiasty jako kościoła, w głównej mierze przyczynił się werset siedemnasty, który jest kluczowy w tym rozdziale. „I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie.” Obj. 12:17 Jan widzi znak na niebie – Niewiastę odzianą w słońce. Niewiasta w Starym Testamencie symbolizuje lud wybrany jako ukochaną i piękną Oblubienicę, „Bożą żonę”. Cała księga Pieśni nad Pieśniami właśnie o tym mówi, czytamy o tej analogi również w innych miejscach w Biblii: „Zabiegam bowiem o was z gorliwością Bożą; albowiem zaręczyłem was z jednym mężem, aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą,” 2 Kor. 11:2 „Weselmy się i radujmy się, i oddajmy mu chwałę, gdyż nastało wesele Baranka, i oblubienica jego przygotowała się; I dano jej przyoblec się w czysty, lśniący bisior, a bisior oznacza sprawiedliwe uczynki świętych.” Obj. 19:7-8 Dalej czytamy, że Niewiasta była odziana w słońce. Słońce daje światło, ciepło i utrzymuje życie biologiczne. Słońce jest symbolem Bożej Obecności i Bożego życia w Kościele. Kościół jest odziany, zewsząd przeniknięty Bożym wpływem, Bożą wolą. Jest światłem. Kościół jest w Chrystusie, jest odziany w Chrystusa, jest nim na wskroś przesiąknięty. Niewiasta ma pod stopami księżyc. Księżyc sam z siebie nie świeci. Księżyc nie podtrzymuje życia. Księżyc ma jednak niewidoczny wpływ na ziemię, działa potajemnie w nocy. Można powiedzieć, że jest imitacją słońca. Mieć kogoś pod stopami znaczy być ponad czymś, być zwycięzcą. Często zwycięzca w walce wręcz, stawał jedną nogą na pokonanym aby w ten sposób zademonstrować swoje zwycięstwo. Księżyc w tej sytuacji może przedstawiać różne ludzkie, bezbożne ideologie, systemy, wpływy polityczne i religijne, które imitują, zastępują Bożą światłość, Jego obecność i życie. Prawdziwy kościół jest wolny od światowych wpływów, odziany w słońce jest ponad nimi. Ta niewiasta ma jeszcze koronę a dokładniej wieniec zwycięstwa. To nie jest korona królewska. Niewiasta nie jest królową, jest zwyciężczynią. Użyte tutaj greckie słowo: στεφανος (stefanos) oznacza wieniec, laur zwycięstwa. Wieniec z dwunastu gwiazd. Było dwunastu apostołów, Pan Jezus wybrał ich by byli „ozdobą” fundamentem kościoła. Mamy tutaj pokazany wpływ nauczania i przykładu życia dwunastu apostołów na zwycięskie życie kościoła. Widać też, że dziewięć gwiazd tego wieńca tworzy postać lwa. W Biblii jest dużo na temat lwa z rodu Judy, którym jest Jezus. Jezus jest również głową kościoła, więc zajmuje On właściwe miejsce ponad niewiastą – kościołem. Moim zdaniem Bóg umieszcza ten symbol na znak wchodzenia kościoła w nowy czas, czas walki ale i czas zwycięstwa i objawienia się w pełni prawdziwego i zwycięskiego kościoła. To czas przebudzenia i wielkiego żniwa, które nadchodzi. Użyte źródła: Zjawiska Niewyjaśnione – 10 przepowiedniKsięga Objawienia w 365 dni – brat Andrzej z DGBiblia Warte uwagi – Sny i Wizje
Rzym: Matka Boża się ukazuje. Podczas błogosławieństwa i liturgii św Papa Francesco Nakręcono film, na którym Madonna jest widoczna między niebem a chmurami Watykanu. Bardzo krótkie wideo pokazuje chmurę nad niebem Świętego Piotra, nieco jaśniejszą niż inne, która powoli przyjmuje kształt kobieca postać, tak jak papież wypowiedział wielką modlitwę przeciwko koronawirusowi. Rzym: Pojawia się Matka Boża, wideo staje się wirusowe w mediach społecznościowych Film - na którym nie można ustalić, czy to prawda, czy został wyretuszowany lub zmanipulowany - został ponownie uruchomiony przez Giornale di Sicilia i stąd udostępniono również na Facebooku przez grupę modlitewną i wkrótce te kilka niewyraźnych obrazów stało się wirusem, przeskakując z jednego miejsca do drugiego we Włoszech. Znak od Boga? Odpowiedź należy do Ciebie. Módlmy się do Matki Bożej dla naszych rodzin. Ujawnij swoją duszę w spowiedzi Bóg posyła nam swoich przedstawicieli w osobie swoich kapłanów. Chociaż kapłani nie są doskonalisą jednak przedstawicielami Boga, zwłaszcza w sakramencie pojednania. Ważne jest, abyśmy zbliżali się do tego sakramentu zaufanie i uczciwość. Musimy pozwolić spowiednikowi zobaczyć grzech w naszych duszach, aby mógł wejść, oczyścić i leczyć świętą mocą rozgrzeszenia (patrz Dziennik nr 494-496). Czy zamierzasz się wyspowiadać? Jeśli tak, to jak często? Czy częściej sprzątasz swój dom niż swoją duszę? Pan dał ci niezmierzony dar Sakrament pojednania. Zaprasza cię do przyjęcia tego daru z otwartym sercem. Nie bój się tego zaproszenia; raczej biegnijcie do niego z niepokojem w oczekiwaniu na liczne łaski, które nasz Pan chce udzielić. I rób to tak regularnie, jak to możliwe. Panie, bo boję się Twojego Miłosierdzie, jak jest udzielane przez sakrament pojednania? Dlaczego boję się Twojego Świętego Miłosierdzia wylanego przez akt rozgrzeszenia? Daj mi odwagę i pokorę, abym mógł jasno i całkowicie wyznać swoje grzechy, a tym samym został oczyszczony i oczyszczony przywrócone w Twoim Sercu. Jezu, wierzę w Ciebie. Błogosławiony Papież Franciszek objawienie Madonny św. Piotrowi w Rzymie?
znaki na niebie od boga