Members. 9. Posted January 16, 2011. Moja 8 miesięczna sunia zjada swoje odchody. Udało mi się wyeliminować problem w takim stopniu, że kiedy stoję obok niej, albo jest na smyczy to jest ok. Ale kiedy odejdzie dalej to nic nie działa. Zresztą ona na dworze je wszystko co jest do zjedzenia
Witam-co mogę zrobić żeby pozbyć się problemu. Weterynarz poradzil kupienie zwaczy. Piesek dostaje je każdego dnia i nadal zjada swoje odchody. Czy jest cos co mogę kupic i podac pieskowi? Czytalam ze witaminy b12 może mu brakować ale w necie ludzie pisza często "bzdury", mowiac lagodnie.
Problemy z zachowaniem psa rasy Beagle - podaje niżej te najpopularniejsze. Najpopularniejsze problemy ze szczeniakiem beagla (zwykle w wieku 3-5miesiecy) Skacze po meblach i próbuje ściągać wszystko co jest na krzesłach i stole. Gryzie ręce, podgryza nogi albo nogawki a także zabawki dziecka.
Dowiedz się, dlaczego psy uciekają, co można na to poradzić i co zrobić, gdy pies ucieknie. Odkryj też najlepszy sposób na to, aby Twój pies się nie zgubił. Nawet jeśli robimy wszystko, aby psy były z nami szczęśliwe, zdrowe i zadowolone, są takie chwile, kiedy nasze czworonogi czują się zagubione, zdezorientowane lub
Posted November 4, 2015. Siemka. West 5 miesięcy. W pierwszych tygodniach jadł swoje kupy w domu, ale mu przeszło. Na spacerze swoimi, ani innymi psimi nie jest zainteresowany. Niestety zajada się ptasimi. Jest to uciążliwe bo nie potrafi iść normalnie, tylko wywąchuje ptasie kupy i w sekundę je wcina.
lirik maula ya sholli wasallim daiman abada arab. Wielu właścicieli staje przed problemem jakim jest fakt, że pies zjada odchody. Kopografia, bo tak brzmi naukowa nazwa tego zjawiska, jest dość popularnym zjawiskiem i przyjmuje się, że może dotyczyć około 20% psiej populacji. Jest nie tylko nieprzyjemna dla właściciela psa, ale i niebezpieczna dla zdrowia pupila. Pies zjada odchody z wielu różnych przyczyn. Istotne jest, by jak najszybciej do nich dotrzeć, co pomoże rozwiązać problem kopografii. Takie zachowanie psa może bowiem prowadzić do zatrucia lub zarażenia się pasożytami. Odchody innych zwierząt (w tym własne) są pełne bakterii, grzybów i pasożytów. Stanowią niebezpieczeństwo nie tylko dla naszego czworonoga, ale istnieje też ryzyko przyniesienia zakażenia do domu, gdzie na przykład może mieszkać małe dziecko. Dla ludzi zjadanie odchodów wydaje się obrzydliwe, takie problemu nie dostrzegają jednak zwierzęta, szczególnie te w wieku szczeniącym. Pies zjada odchody – czy jest to powodem do zmartwień? Dlaczego pies zjada odchody? Przyczyn dla których pies zjada odchody może być wiele. Można je po krótce podzielić na fizjologiczne i behawioralne. Podziału można też dokonać w zależności od tego, czyje kupy zjada psiak. Może zjadać własny kał lub kał innych zwierząt, a nawet ludzi. Do zdrowotnych przyczyn zjadania kału przez psy, można zaliczyć między innymi niewydolność trzustki. Ta choroba sprawia, że organizm nie wchłania wystarczającej ilości substancji odżywczych z pożywienia. Pies stara się uzupełnić te niedobory mając nieohamowany apetyt, w tym na psie odchody. Powodem, dla którego pies zjada odchody, może też być zaburzenie mikroflory bakteryjnej, często spowodowane przez zażywanie antybiotyków. Do przyczyn zdrowotnych należy również dieta uboga w mikroelementy, witaminy lub białko. Jeżeli przyczyną będzie nieprawidłowa dieta, powinny pomóc karmy weterynaryjne dla psa dostępne w gabinecie lekarza weterynarii lub w sklepach zoologicznych. Jeżeli zauważasz to niepożądane zachowanie u psa, przede wszystkim udaj się do weterynarza, w celu przeprowadzenia profilaktycznych badań. Konieczna będzie morfologia, badanie tarczycy oraz ilości mikro i makroelementów w organizmie psa. Wyniki pomogą wykluczyć poważne choroby. Jeżeli przyczyną, dla której pies zjada odchody, jest zbyt monotonna dieta, staraj się ją urozmaicić lub dobierz odpowiednią karmę wysokiej jakości. Poinformuj lekarza, jakiego rodzaju odchody zjada Twój pies. To ułatwi diagnostykę. Koty są zwierzętami w stu procentach mięsożernymi. Jeżeli więc Twój pies często odwiedza kocią kuwetkę, może to być sygnałem, że w jego diecie za mało jest białka. Jeżeli zjada odchody zwierząt roślinożernych, prawdopodobne czuje potrzebę wzbogacenia swojej diety o enzymy trawienne. Dlaczego pies zjada odchody? Przyczyny kopografii – jak wytłumaczyć to zachowanie psa? Jeżeli stan zdrowia Twojego pupila nie budzi niepokoju, warto poszukać przyczyn kopografii w psychice psa. Wiek zwierzęcia W tym przypadku na pewno należy wziąć pod uwagę wiek zwierzęcia. Pies zjada odchody na różnych etapach swojego życia, a przyczyny mogą być zupełnie różne od siebie. Szczenięta w bardzo młodym wieku, mogą traktować swoje odchody jak, zabawkę i jeść je z czystej ciekawości. W nieco późniejszym czasie takie zachowanie może być wynikiem błędów popełnianych przez właściciela podczas nauki utrzymywania czystości. Niektórzy właściciele, żeby skarcić psa za zrobienie kupy w domu, wsadzają jego nos w odchody. Może to spowodować, że następnym razem, gdy pies załatwi swą potrzebę w domu, będzie chciał ją zjeść, by zatrzeć ślady popełnionego wykroczenia. Instynkty macierzyńskie Inaczej ma się sytuacja u suk odchowujących szczenięta. Takie zachowanie psa jest całkowicie naturalne. Matka często wylizuje odbyty i brzuszki swoich dzieci, żeby pobudzić perystaltykę jelit, ale też po to, by zachować czystość w gnieździe. W przeszłości służyło to również temu, by zniwelować zapachy w obrębie gniazda, żeby nie zwabiły drapieżników. Naukowcy próbowali doszukać się takich zachowań u wilków. U tych dziko żyjących przodków psów domowych, raczej nie zauważano tendencji do kopografii. Wilki wychodzą ze swojej nory, by załatwić swoją potrzebę. Wyjątek stanowią sytuację, gdy w stadzie jest stary wilk, który ze słabości oddaje kał w obrębie swojego gniazda. Młodsze osobniki zjadają go, by zapach nie zwabił innych drapieżników, ale również by w norze nie rozwijały się pasożyty. Brak atencji Dorosły pies zjada odchody z nudy, ciekawości. Psy adoptowane ze schroniska, często nauczone są walczyć o pożywienie. Posiłki spożywają łapczywie. Takie zachowanie psa może powodować nieprawidłowe trawienie i wzdęcia. Pies zacznie zatem instynktownie szukać źródła bakterii, które mu w tym pomogą. Napotkana podczas spaceru kupa, może okazać się więc nie lada rarytasem. Pies może też zjadać swoje odchody łaknąc uwagi właściciela. Jeżeli nie otrzymuje jej wystarczająco dużo, powiela złe zachowanie, bowiem to skieruje na niego atencję pana. Nieważne, że będzie to negatywna reakcja, dla psa liczy się interakcja z właścicielem. Dorosły pies zjada odchody z nudy, ciekawości. Otoczenie Badania wykazały, że psy żyjące w małych, ciasnych pomieszczeniach, budach, z dala od swoich ukochanych właścicieli, o wiele częściej zjadają swoje odchody. Takie zachowanie psa może się zdarzyć również wówczas, gdy jest karmiony w pobliżu odchodów innych zwierząt. Różnica między zapachem pożywienia i kału zaciera się, powodując kopografię u psa. Pies zjada odchody również w wyniku tendencji do zachowań kompulsywnych. Jeżeli psiak łapczywie rzuca się na każdy okruszek jedzenia, który spadnie Ci pod stół podczas obiadu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie zjadał kał podczas spacerów. Jak radzić sobie, gdy pies zjada odchody? Odpowiednia dieta Sprawa wydaje się prostsza, jeżeli przyczyną, dla której pies zjada odchody, są kwestie zdrowotne. Można odpowiednio urozmaicić dietę psa, podawać mu wskazane suplementy diety. Pomocne będzie wyleczenie jego schorzeń. Uzupełnienie brakujących witamin i mikroelementów, powinno niemal natychmiast przynieść spodziewane efekty. Jeżeli przyczyny leżą w psychice psa, postaraj się je jak najszybciej zdiagnozować. Pamiętaj, żeby pod żadnym pozorem nie karcić za takie zachowanie psa. Szkolenie psa poprzez nagradzanie i pozytywną motywację, jest najbardziej efektywną metodą nauczania psiaka. Metody wychowawcze Jeżeli więc na spacerze Twój pies zjada odchody innych zwierząt, a co gorsza- ludzi, musisz uzbroić się przede wszystkim w cierpliwość. Nie krzycz na niego, nie bij go. Tak naprawdę on nie kontroluje odruchu zjadania cudzych odchodów. Popracuj nad odwoływaniem psa. Gdy zbliża się do czyiś odchodów, powiedz stanowczo: „nie wolno”. Jeżeli pies zareaguje, pamiętaj o zasłużonej nagrodzie. Stosowanie pozytywnych metod szkolenia jest znacznie bardziej efektywne niż karcenie. Pozwala o wiele łatwiej utrwalać dobre zachowanie u czworonoga. Żeby nauka szła sprawnie, zaopatrz się w ulubione smaczki psa. Możesz je trzymać w specjalnej saszetce na smakołyki, którą kupisz w sklepie zoologicznym. Na czas trwania nauki zawsze prowadź pupila na smyczy, żeby ograniczyć takie zachowanie psa. Jeżeli w domu mieszka kot, zabezpiecz jego kuwetę, by pies nie miał do niej dostępu. Gdy zbliża się do czyiś odchodów, powiedz stanowczo: „nie wolno”. Zwiększenie aktywnosci Gdy pies zjada odchody w domu, postaraj się zapewnić mu odpowiednią dawkę aktywności. Nie chodzi tylko o długie spacery, zabawy w aportowanie poza domem. Należy wyeliminować czynniki stresogenne z jego otoczenia, zapewnić mu zabawki, głównie na czas, kiedy pies zostaje sam w domu. Doskonale służy do tego na przykład mata węchowa, wypełniona psimi smakołykami lub specjalne piłki, do których można wsypać psią karmę. W sklepach zoologicznych oraz w gabinetach weterynaryjnych, dostępne a suplementy diety, które zapobiegają kopografii. W sytuacji, gdy nie radzisz sobie z problemem, zgłoś się do psiego behawiorysty. Nikt lepiej niż on nie zna sytuacji, gdy pies zjada odchody. Taka porada jest konieczna, ponieważ spożywanie przez psa odchodów może mieć bardzo negatywny wpływ na jego zdrowie. Zauważenie, że zachowanie psa jest nieprawidłowe może być niezwykle ważne dla jego zdrowia i bezpieczeństwa. Odpowiednio szybko podjęte działania przyniosą najlepsze skutki. Jeżeli nie radzisz sobie z problemem, gdy pies zjada odchody, nie bój się zwrócić z tym do specjalisty.
Oczywiście, nie wszystkie psy i nie wszystkie odchody… ale jednak nie oszukujmy sie – to się zdarza. Dzisiaj więc będzie o kupie. A nie mówiłam, że w tym tygodniu lżejsze tematy? 😉 Nie czarujmy się: jedzenie kupy w wykonaniu naszego psa to nic przyjemnego – w końcu jak mu potem dać buziaka? 😉 No ale cóż – zdarza się i najlepszym, w związku z tym usystematyzujmy wiedzę, bo to od rodzaju kupy zależy powód konsumpcji. Zacznijmy od tego, że najzupełniej normalnym i wręcz logicznym zachowaniem jest zjadanie przez sukę odchodów jej szczeniąt. Zachowanie to psom zostało jeszcze od wilczych przodków – matka musiała dokładnie sprzątać w norze, by zapach nie zdradził, że śpią tam psie oseski i nie zwabił innego drapieżnika, który pod jej nieobecność mógłby je zwyczajnie zabić. W związku z tym psie mamy sprzątają po maluszkach. Jak długo? Najczęściej do momentu, gdy są karmione ich pokarmem, ale zdarza sie (i ja mam taką w domu), że chcialyby i znacznie dłużej. Idąc dalej – pojawić się może problem zjadania swoich własnych odchodów. Jeśli mówimy o szczeniaku, to jest to najczęściej zachowanie przemijające – zwyczajnie wyniesione z „domu” – w końcu maluszek obserwował mamę, która tak robiła! Niestety, to nie jedyny powód. Drugą przyczyną zjadania własnych odchodów może być stres – szczególnie wywołany nieodpowiednią (czyli awersyjną – zbudowaną na karach) nauką czystości. Jeśli karzesz swojego psa za załatwienie się w domu, może on najzwyczajniej w świecie zacząć swoje odchody zjadać natychmiast po „wyprodukowaniu” – by uniknąć kary. O nauce czystości jeszcze będzie w oddzielnym poście, obiecuję! Bardzo często zdarza się, że psy zjadają odchody roślinożerców – w naszych warunkach, krów i koni. Jest to spowodowane często potrzebą uzupełnienia flory jelitowej (to „dobre” bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym, które chronią przed zakażeniem bakteriami chorobotwórczymi). Na pewno w przypadku bardzo nasilonego zjadania odchodów warto sprawę skonsultować z weterynarzem oraz zrobić podstawowe badania krwi. A co w temacie kup ludzkich, kup innych psów czy np. wyjadania kocich kup z kuwety? Wyjaśnienia są dwa. Jedno z nich to atawizm (czyli regresja ewolucyjna, pojawienie się u danego organizmu nietypowych dla niego cech bądź zachowań, charakterystycznych dla jego odległych przodków). Pierwsze psy, gdy zaczynały bytować w okolicach ludzkich siedlisk, pozywiały się wszystkim, co ludzie wyrzucali, a więc i odchodami. (Atawizmem jest również zjadanie przez sukę odchodów szczeniąt) Drugie – jakkolwiek absurdalnie to brzmi: względy smakowe. No niestety, taka smutna prawda – niektóre psy najzwyczajniej w świecie to lubią… tak jak my czekoladę 😉 Na temat sposobów na zjadanie przez psy odchodów wypowiedzcie się Wy – co robicie, by temu zapobiec lub ukrócić kupożerstwo? 😉
Zdarza się, że dorosły pies jest smakoszem i także dożywia się dodatkowo na spacerach. Co wtedy? Zwykle pomaga uzupełnienie psiej diety w wyciąg ze żwaczy wołowych albo w specjalne smakołyki – suszone żwacze. Te dodatki zawierają „dobre” bakterie i pierwotniaki, które naturalnie zasiedlają przewód pokarmowy bydła. Psy, które bywają w stajniach (tak jak moje), gustują w odchodach koni. Czemu? Nie wiem, ale może to uzupełnienie diety w błonnik roślinny. W każdym razie tarzanie się i zjadanie końskich kup jest bardzo interesujące dla wielu psiaków. A jeśli mój pies zjada kupy… kota? To dla psów wyjątkowy rarytas! Wiedzą o tym osoby, które mają zarówno psa, jak i kota. Nie raz i nie dwa słyszałam historie o tym, jak pies zakradał się do kociej kuwety i szybciutko wyjadał z niej odchody, oblizując się przy tym zachęcająco. Dziś miałam klientów, którzy poruszyli ten temat. W ich sąsiedztwie jest wiele kotów, które przychodzą do ich ogrodu i lubią przesiadywać w krzakach. Malutki pies tych państwa pierwsze, co robi po wypuszczeniu na dwór, to przeczesuje zieleń w poszukiwaniu swoistych „pyszności”. Właściciele pieska zapytali, czy da się coś z tym zrobić. Coś poza pracą z pupilem i nauką, żeby tego nie robił. Wydaje mi się, że nie. Ja przynajmniej takiego sposobu nie znam. Dlaczego to jest takie pyszne? Przyszła mi do głowy myśl, że w zasadzie nie wiem, czemu zdaniem psów akurat kocie odchody są tak wyjątkowo smakowite. Jedyne, co mi się nasuwa na myśl, to to, że koty – będące bezwzględnymi mięsożercami – wydalają z siebie spore ilości produktów przemiany białka z mięsa. Może to jest powodem, dla którego koci kał jest takim psim smakołykiem. To, że nasz pies zjada odchody innych zwierząt, nie jest bardzo złe. Pomijam oczywiście późniejszy aromat z pyska czterołapnego domownika… Ale nie ma co wpadać w panikę. Mając takiego smakosza, należy tylko pamiętać o częstszych badaniach kału naszego pupila oraz o potrzebie częstszego odrobaczania go.
Moderatorzy: Robert A., Jarek April Posty: 98 Rejestracja: 31 marca 2010, 21:52 Lokalizacja: Lubartów powiem szczerze, że nie wiem, do którego działu zaliczyć ten temat. chodzi o to, że mam pewien problem z Zuzią, moją 3 miesięczną suczką beagle. jak wiadomo, beagle są żarłoczne. ale to, jak się Zuzia zachowuje... ręce opadają... mogłaby zjeśc wszystko, co dostanie, sama nieraz sobie coś weźmie pod naszą niebecność, ostatnio zjadła kawałek pizzy z talerza i zdjęła sobie ciastka z regału... oczywiście ponosi konsekwencie takiego zachowania, ale to wygląda tak, jakby to było silniejsze od niej... no dobra, jak je normalne żarcie to pół biedy, ale na spacerach ciągle dobiera się do jakichś reklamówek czy cokolwiek innego, co choć odrobinę pachnie jedzeniem... uciążliwe to jest, iść z nią na spacer i patrzeć co chwilę, czy nie zjada czegoś niebezpiecznego... najgorsze jst chyba to, że jak się jej powqie żeby to zostawiła, czy coś w tym stylu, to ona nie tylko nie wypuści, ale też zje szybciej. mój poprzedni pies był zupełnie inny, dlatego nie wiem co ja mam zrobić żeby nie zjadała rzeczy, które mogą jej i nam przysporzyć problemów... dotychczas raczej się nie zdarzyło, żeby połknęła coś niebezpiecznego, bo zazwyczaj były to np. sporej wielkości opakowania po lodach których po prostu szybko nie dałoby się zjęść. ale dziś, jestem pewna, że zjadła papierek po cukierku. tzn. coś w tym stylu... przestraszyłam się, że coś może jej się stać... dlatego mam dwa pytania: 1. jak oduczyć psa zjadania byle czego na spacerach, o ile to w jej przypadku w ogóle możliwe, 2. czy duże jest prawdopodobieństwo, że ten zjedzony papierek nie zostanie wydalony i zaszkodzi Zuzi? przez najbliższe dwa dni będę obserwować, czy nic się z nią nie dzieje, kupy w miarę możliwości też trzeba będzie sprawdzać ;p ale nie ukrywam, że jestem pełna obaw, czy nic jej nie będzie... Jarek Lekarz weterynarii Posty: 13061 Rejestracja: 29 września 2004, 14:43 Kontakt: 21 lipca 2011, 00:34 miałem też takiego śmiecio-jada. Niestety w domu jedzenie trzeba chować, na spacer kaganiec . Nie ma na to siły . może trochę pomóc treser , ale niejednokrotnie kończy się to tak jak napisałem. April Posty: 98 Rejestracja: 31 marca 2010, 21:52 Lokalizacja: Lubartów 21 lipca 2011, 09:52 ehh... no dobrze, dziękuję myślałam że coś da się z tym zrobić, bo to naprawdę uciążliwe, ale skoro tak, to chyba trzeba się będzie zaopatrzyć w kaganiec i tyle April Posty: 98 Rejestracja: 31 marca 2010, 21:52 Lokalizacja: Lubartów 21 lipca 2011, 10:23 przed chwilą Zuzia "załatwiła potrzebę". niepokoi mnie trochę, że kupka jest raczej luźna z troszkę nieprzetrawionym jedzeniem. zauważyłam też że suni załatwienie się było teraz problemem, tak to wyglądało. w kupie znalazłam jakby trochę papierka po cukierku, ale był zbyt mały, jak na tamten, który zjadła wczoraj. ile może potrwać taka "wędrówka" przez układ trawienny? nie wiem, kiedy mam się zacząć martwić, chociaż na razie Zuzia zachowuje się właściwie normalnie. Jarek Lekarz weterynarii Posty: 13061 Rejestracja: 29 września 2004, 14:43 Kontakt: 21 lipca 2011, 13:36 z reguły 1-2 dni przy problemach z przejściem nawet 3-4 dni Louhans Posty: 351 Rejestracja: 31 grudnia 2010, 19:22 23 lipca 2011, 18:45 April, Ja też mam śmieciojada, też próbowałam różnych metod i powiem szczerze - mam pewne efekty, ale tylko pewne. Oto moje spostrzeżenia dotyczące zjadania śmieci. 1. Zmiana karmy, odkąd zaczęłam podawać karmę z tzw. najwyższej półki, dzięki poradom Roberta A. z tego forum (dział żywienie), moja sunia terrierka może nie tyle zaprzestała zjadać śmieci co zrobiła się bardziej wybredna. Niejednokrotnie tylko coś powącha i odchodzi, albo wypuści nawet z pyska, ale są rzeczy które wsuwa szybciej, żeby nie zdązyła jej zabrać. 2. Chodzę na spacery z "wymiennikiem" zaopatrzyłam się w dużą ilość śmierdzących zwaczy wołowych i próbuję przekupstwa - dasz mi śmiecia dam ci żwacza. Jeśli śmieć jest mało atrakcyjny - ona chętnie dokonuje wymiany, a ja szybko oddalam się w kierunku przeciwnym niż znalezisko, aby sobie o nim nie przypomniała. 3. Moja sunia uwielbia zabawy z przeciaganiem czegoś, więc jak tylko zauważam, że coś zacyzna wąchac i może to być jedzonko, szybko wyciągam taką piłeczkę na sznurku, przyciągam uwage psa i uciekam pokazujac piłkę. Moja sunia zazwyczaj wtedy poleci za mną zostawiając "znalezisko" 4. kaganiec, kiedy wiem, że bedę w miejsach obfitujacych w śmieci, a nie mam głowy do zaglądania za nią w każdy krzaczek czy śmietnik - bowiem moja mała szatanica potrafi za "zapachem" wskoczyć do parkowego śmietnika Sukcesu 100 proc. nie osiagnęłam i pewnie nie osiągnę, ale na pewno śmieciarz teraz z niej bardziej wybredny a tak btw. to w domu mu potrafi ukraść sajgonkę z talerza jeśli się na chwilę od talerza odwrócę ale sajgonka była z krewetkami, więc widocznie gust ma jak ja i lubi owoce morza April Posty: 98 Rejestracja: 31 marca 2010, 21:52 Lokalizacja: Lubartów 23 lipca 2011, 21:30 też zabieram ze sobą "wymienniki" na spacery, między innymi także dlatego, że służą jako nagroda za załatwienie się na dworze, gdyż sunia dopiero się tego uczy. no i czasami jest tak, że śmieć zostawi i przyjdzie po coś dobrego, ale zazwyczaj niestety znalezisko pożera szybko, żeby jeszcze dostać przysmak, wtedy oczywiście go nie dostaje... ale dzięki wielkie za Twoje rady, spróbuję skorzystać a jeśli chodzi o ten zjedzony, spory papierek, to chyba wszystko skończyło się dobrze, Zuzia zachowuje się normalnie, brzuszek miękki, kupka w normie mam jeszcze takie inne pytanko nie z tej beczki, ale nie chcę zakładać nowego tematu. sunia była szczepiona po raz pierwszy w czwartek, więc wiem że kwarantanna powinna jeszcze długo potrwać. jednak z pewnych powodów całą rodziną jedziemy w poniedziałek nad morze na cztery dni, a wiem, że dla niej to byłby duży stres, zwłaszcza że ona niezbyt preferuje podróże samochodem. poza tym w miejscu, do którego się udajemy, psy nie są niestety mile widziane, o czym niedawno się dowiedzieliśmy, a zwłaszcza "niewyuczone" szczeniaki. tak więc postanowiliśmy zostawić ją u sąsiada, od którego suczkę kupiliśmy (od razu powiem, że suczka nie ma rodowodu, ale nie jest to pseudohodowla, a już napewno nie taka, jak te najgorsze.) i zastanawiam się, czy to na pewno dla niej bezpieczne, żeby była w kontakcie z innymi psami tak krótko po szczepieniu, nawet jeśli to jej rodzeństwo(zostały jeszcze dwa szczeniaczki) i matka. mogliśmy ją na ten czas oddać do moich dziadków, ale oni mają dwa psy, więc postanowiliśmy, że ryzyko będzie mniejsze, jeśli Zuzia zostanie przez te kilka dni u swojej rodziny. i nie wiem właśnie, czy to napewno nie jest "pchanie się" w jakieś możliwe nieszczęście?.. lexie_ Posty: 68 Rejestracja: 23 lipca 2011, 22:13 23 lipca 2011, 22:22 April ja też mam problem ze śmieciojadem, w jego brzuchu wylądował już martwy wróbel, kawałek patyka, chusteczka higieniczna i inne cuda na kiju. Pewnie spowodowane jest to tym że mamy go ze schroniska i po prostu boi się że kiedyś znowu będzie głodny więc zjada wszystko co mu pachnie. U nas pomogło tylko jedno - dobry, obszerny fizjologiczny kaganiec (oprócz tych metalowych są teraz takie plastikowe - chyba z Trixie, jest lekki, pies sobie swobodnie dycha, nawet ziewać może ) i w końcu spacery odbywają się bez stresu, chociaż ludzie omijają go łukiem Natomiast w domu zwija nam skarby tylko z podłogi, ze stołu nie ruszy więc po prostu pilnujemy żeby nic nie spadało. Mam nadzieje że konsekwencje które ponosi Twój pies za zjedzenie czegoś nie są fizyczne - negatywne szkolenie w każdym przypadku jest złe. April Posty: 98 Rejestracja: 31 marca 2010, 21:52 Lokalizacja: Lubartów 24 lipca 2011, 16:22 nie, nie, patrzymy na nią po prostu starając się skupić jej uwagę na sobie i mówimy stanowczo "Fe", "nie wolno" i cos w tym rodzaju. lexie_ Posty: 68 Rejestracja: 23 lipca 2011, 22:13 24 lipca 2011, 19:11 U mnie na dworze dzisiaj rozbity słoik z jakąś mięsną mazią - gdyby mój pies nie miał kagańca to wole nie myśleć co by było. Swoją drogą ludzie kompletnie nie zastanawiają się co wyrzucają na trawę. Życzę żeby trening i przekupstwo wam pomogło - u nas niestety zadziałał tylko kaganiec. gaga7412 Posty: 17 Rejestracja: 10 czerwca 2011, 19:41 06 sierpnia 2011, 10:46 April a próbowałaś RUMEN TABS podobno bardzo pomaga takim pieskom ja moim daję aby uzupełnić florę bakteryjną w brzuszku bo nie mam śmieciojadów hihi to jest tzw" GÓWNO" w tabletkach ale wtedy psy nie sprzątają wszystkiego po drodze bo nie potrzebują dodatkowych masz info z ulotki: RUMEN TABS karma uzupełniająca ze żwaczem dla psów Składniki: Żwacz, drożdże piwne, witamina C - 0,1g/1kg, z przeciwutleniaczem E 320, E321. Wskazania, stosowanie: Szczególnie zalecany dla psów z wyjałowionym przewodem pokarmowym, żywionych karmami przemysłowymi, po przebytych chorobach układu pokarmowego, intensywnie leczonych antybiotykami i chemioterapeutykami, zmniejszonym i „spaczonym” apetycie. Rumen Tabs to mieszanka trzech składników potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego psa. Żwacz - naturalne źródło bakterii, pierwotniaków i drobnoustrojów potrzebnych do prawidłowej fizjologii przewodu pokarmowego. Stymuluje perystaltykę jelit, wzmaga apetyt, uzupełnia niedobory flory bakteryjnej, zapobiega wyjadaniu „nieczystości”, odchodów zwierzęcych, padliny. Drożdże piwne - naturalny probiotyk, źródło witamin z grupy B, selenu, biotyny oraz makro- i mikroelementów, tonizują przewód pokarmowy, wątrobę, trzustkę, wzmagają łaknienie. Witamina C - naturalny przeciwutleniacz - reduktor działa odtruwająco i stymulująco na organizm. Dawkowanie: Podawać bezpośrednio w postaci tabletek: psy małe: 1-2 tabl. dziennie, psy średnie: 2-4 tabl. dziennie, psy duże: 4-6 tabl. dziennie, psy bardzo duże: 6-8 tabl. dziennie. Opakowanie: 100 tabl. gaga7412 Posty: 17 Rejestracja: 10 czerwca 2011, 19:41 06 sierpnia 2011, 12:00 Może za małą ilość dostawał piesio ja moim podaję mniej niż zalecane ale pisałam wcześniej jest tak i ze wszystkim że na jedne działa a na inne nie,tak samo jest z ludźmi ale zawsze warto osobiście polecam i psiaki bardzo je lubią. lexie_ Posty: 68 Rejestracja: 23 lipca 2011, 22:13 06 sierpnia 2011, 13:54 Wiem że na pewno części psów pomaga a jest niedrogi więc warto sprawdzić. U nas przyczyna jest prawdopodobnie psychologiczna i dlatego pomaga tylko kaganiec. April Posty: 98 Rejestracja: 31 marca 2010, 21:52 Lokalizacja: Lubartów 07 sierpnia 2011, 17:46 gaga7412 pisze:April a próbowałaś RUMEN TABS podobno bardzo pomaga takim pieskom ja moim daję aby uzupełnić florę bakteryjną w brzuszku bo nie mam śmieciojadów hihi to jest tzw" GÓWNO" w tabletkach ale wtedy psy nie sprzątają wszystkiego po drodze bo nie potrzebują dodatkowych masz info z ulotki: RUMEN TABS karma uzupełniająca ze żwaczem dla psów Składniki: Żwacz, drożdże piwne, witamina C - 0,1g/1kg, z przeciwutleniaczem E 320, E321. Wskazania, stosowanie: Szczególnie zalecany dla psów z wyjałowionym przewodem pokarmowym, żywionych karmami przemysłowymi, po przebytych chorobach układu pokarmowego, intensywnie leczonych antybiotykami i chemioterapeutykami, zmniejszonym i „spaczonym” apetycie. Rumen Tabs to mieszanka trzech składników potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego psa. Żwacz - naturalne źródło bakterii, pierwotniaków i drobnoustrojów potrzebnych do prawidłowej fizjologii przewodu pokarmowego. Stymuluje perystaltykę jelit, wzmaga apetyt, uzupełnia niedobory flory bakteryjnej, zapobiega wyjadaniu „nieczystości”, odchodów zwierzęcych, padliny. Drożdże piwne - naturalny probiotyk, źródło witamin z grupy B, selenu, biotyny oraz makro- i mikroelementów, tonizują przewód pokarmowy, wątrobę, trzustkę, wzmagają łaknienie. Witamina C - naturalny przeciwutleniacz - reduktor działa odtruwająco i stymulująco na organizm. Dawkowanie: Podawać bezpośrednio w postaci tabletek: psy małe: 1-2 tabl. dziennie, psy średnie: 2-4 tabl. dziennie, psy duże: 4-6 tabl. dziennie, psy bardzo duże: 6-8 tabl. dziennie. Opakowanie: 100 tabl. dzięki wielkie, być może spróbujemy. gdzie można nabyć te tabletki, u weta? i czy nadają się dla prawie 4miesięcznego szczeniaka? a tak na marginesie, to trochę się przeraziłam czytając, że wzmaga apetyt ;D aż boję się myśleć, że mój pies mógłby być jeszcze bardziej żarłoczny;p ale w razie czegoś to planujemy zaopatrzyć się też w kaganiec, jeszcze nie kupiliśmy bo sunia miała kwarantannę i nie był i tak potrzebny. i chciałam zapytać, jaki byłby najlepszy dla takiego 4-miesięcznego beagielka?
Mój pies zjada odchody - co mogę zrobić? Fakt, że psy jedzą odchody innych mięsożerców lub roślinożerców, jest zjawiskiem bardzo powszechnym i postrzeganym przez właściciela jako denerw
co zrobić gdy pies zjada swoje odchody