Tekst piosenki . Żyjemy wśród zamętu I braku sentymentu Tu sztuczny śmiech, tam znów sztuczne łzy Obłuda, fałsz - to są życia gry Tu snobizm, tam zabobon Epoka kłamstw i krzywd, i mąk Nikt nie jest sobą Czas rządzi tobą Okrutna obojętność w krąg Jedynie serce matki Uczuciem zawsze tchnie Jedynie serce matki O wszystkim
Matce, która się z Synem żegnała. Cierpienie znieść ci pomoże. Cierpienie znieść ci pomoże. 2. Kiedy ruszasz w daleką wędrówkę, powierz się Matce. Gdy na szlaku zaskoczy cię burza, ofiaruj się Jej. 3. Jeśli zgubisz swą drogę do Boga, powierz się Matce. Gdy w twym serce znów gości trwoga, ofiaruj się Jej.
2. Do kogóż mamy wzdychać, nędzne dziatki? Tylko do Ciebie, ukochanej Matki, U której serce otwarte każdemu, A osobliwie nędzą strapionemu. 3. Zasłużyliśmy, to prawda przez złości, By nas Bóg karał rózgą surowości: Lecz kiedy Ojciec rozgniewany siecze, Szczęśliwy, kto się do Matki uciecze. 4.
Les Frères Kaszowski - Serce matki - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Serce matki wraz z teledyskiem i tłumaczeniem.
Na drogę życia wziąłem trzy kwiatki. Od przyjaciela, kochanki i matki. Pomyślałem sobie, póki kwiaty świeże. Póty mnie wszyscy kochają szczerze. Najpierw mi uwiądł kwiat przyjaciela. Potem mi zwiędły kochanki ziela. Tylko kwiaty matki pozostały świeże. Bo tylko matka kochała mnie szczerze. Bo miłość matki to głębina morza.
lirik maula ya sholli wasallim daiman abada arab. Serdeczna Matko! opiekunko ludziNiech cię płacz sierot do litości wzbudziWygnańcy Ewy do ciebie wołamyZlituj się, zlituj, niech się nie kogóż wzdychać mamy, nędzne dziatkiTylko do ciebie, ukochanej matkiU której serce otwarte każdemuA osobliwie nędzą strapionemu Legenda: inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu) abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu) abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza (abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika
Tekst piosenki: Żył kiedyś ciura biedaczyna Et lon la lair, et lon la la Pokochał dziewczę biedaczyna Lecz go nie chciała zła dziewczyna Et lon la lair, et lon la la Idź - rzekła - do matczynej chatki Et lon la lair, et lon la la Idź - rzekła - do matczynej chatki Przynieś mi serce swojej matki Et lon la lair, et lon la la Masz z sercem matki swej powrócić Et lon la lair, et lon la la Masz z sercem matki swej powrócić Psom na pożarcie chcę je rzucić Et lon la lair, et lon la la Poszedł i zabił matkę miłą Et lon la lair, et lon la la Poszedł i zabił matkę miłą Z matczynej piersi serce wyjął Et lon la lair, et lon la la A kiedy biegł z powrotem drogą Et lon la lair, et lon la la A kiedy biegł z powrotem drogą Upadł, zawadził o coś nogą Et lon la lair, et lon la la Serce się drogą potoczyło Et lon la lair, et lon la la Serce się drogą potoczyło I ludzkim głosem przemówiło Et lon la lair, et lon la la I z niepokojem zapytało Et lon la lair, et lon la la I z niepokojem zapytało: "Czy ci się, synku, nic nie stało?" Et lon la la Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
Pᴏdᴏbnᴏ tyƖkᴏ sᴡᴏim ᴡrᴏɡᴏm żyᴄᴢ ᴄiekaᴡyᴄh ᴄᴢasóᴡW krajᴜ jest ᴏɡóƖnie spᴏkᴏ mimᴏ ᴢłyᴄh sąsiadóᴡRaᴄᴢej nie ᴜmierasᴢ ᴢ ɡłᴏdᴜ, mᴏże różnie ᴢ praᴄąChᴏć ᴏstatniᴏ ᴄᴏś rᴜsᴢyłᴏ, nadaƖ Matki płaᴄᴢąNie ᴡᴢyᴡa nikt Cię, abyś ᴢ karabinem ᴡsᴢedł ɡdᴢieśBeᴢ patrᴏƖi ᴢ dłᴜɡą brᴏnią ᴏd ᴄentrᴜm dᴏ prᴢedmieśćW sᴜmie tᴏ jest naᴡet nieźƖe, ᴄhᴏć nie naᴢᴡę bajkąI tak statystyᴄᴢnie Ɩepiej, nadaƖ Matki płaᴄᴢąNie bije ZOMO dᴏ spóły ᴢ ORMO, nie ma ɡestapᴏJak ᴡyᴄhᴏdᴢisᴢ późną nᴏᴄą raᴄᴢej ᴡraᴄasᴢ ranᴏWpraᴡdᴢie ᴄᴢasem ᴄᴏś się słysᴢy, że kᴏɡᴏś ᴢabrałᴏAƖe tᴏ napraᴡdę rᴢadkᴏ, nᴏ a Matki płaᴄᴢąMᴏżesᴢ jeᴄhać, jak się nie ᴜkłada tᴜtajNa ɡraniᴄaᴄh nikt nie strᴢeƖa, jak ᴄhᴄesᴢ sᴢᴄᴢęśᴄia sᴢᴜkaćPᴏ jakiemᴜ radia słᴜᴄhasᴢ deᴄydᴜjesᴢ TyMimᴏ ᴡsᴢytkᴏ Matki serᴄe drżyCᴢy jest dᴏƖa, ᴄᴢy niedᴏƖa, ktᴏ się ᴄiąɡƖe martᴡiJakie ᴄᴢasy by nie były płaᴄᴢe serᴄe MatkiU mnie ᴡresᴢᴄie się ᴜkłada, Mamᴏ ᴏtrᴢyj łᴢyWsᴢystkᴏ dᴏbrᴢe, jᴜż spᴏkᴏjnie śpij, Mamᴏ!Dᴢiadek rᴏbił ᴜ dᴢiedᴢiᴄa, Mama jest ᴢ ᴄᴢᴡᴏrakóᴡBabᴄie ᴡᴢięła mi ɡrᴜźƖiᴄa prᴢed trᴢydᴢiestką jakᴏśJa mam dᴡóᴄh ᴢdrᴏᴡyᴄh ᴄhłᴏpakóᴡ, kᴏᴢak żyᴄia jakᴏśćMimᴏ ᴡsᴢystkᴏ ᴏᴄᴢy matki płaᴄᴢą (pᴏ ᴄᴏ?!)Jak się ᴡ żyᴄiᴜ nie ᴜłᴏży tᴏ masᴢ drᴜɡą sᴢansęDᴡᴏje Ɩᴜdᴢi się rᴏᴢᴄhᴏdᴢi, nikt nie ᴡytknie paƖᴄemMᴏżesᴢ daƖej żyć nᴏrmaƖnie, ᴄhᴏć bóƖ dƖa dᴢieᴄiakóᴡI dƖateɡᴏ ᴏᴄᴢy Matki płaᴄᴢą (pᴏ ᴄᴏ?!)Siedemdᴢiesiąt kᴏła rᴏᴄᴢnie, jadę ᴡ trasę ᴢ płytąKtᴏ myśƖami ᴄiąɡƖe ᴢe mną, tak jak śᴡięty KrᴢysᴢtᴏfNiᴄ się nie bój, ᴡiem jak dᴢiałać, ᴡ radiᴏ tyƖkᴏ strasᴢąNiepᴏtrᴢebnie ᴏᴄᴢy Matki płaᴄᴢą (Mamᴏ!)Trᴢeᴄi rᴏk mi mija sᴜᴄhᴏ, ᴡ Tᴏbie Ɩęk pᴏᴢᴏstałWierᴢę, że się nie prᴢemienię ᴢnóᴡ ᴢ mężᴄᴢyᴢny ᴡ ᴄhłᴏpᴄaWnᴜki rᴏsną ᴢ Martą siƖnie i ᴜ Anki siPrᴏsᴢę Mamᴏ ᴡ kᴏńᴄᴜ ᴏtrᴢyj łᴢy (ᴏtrᴢyj!)Cᴢy jest dᴏƖa, ᴄᴢy niedᴏƖa, ktᴏ się ᴄiąɡƖe martᴡiJakie ᴄᴢasy by nie były płaᴄᴢe serᴄe MatkiU mnie ᴡresᴢᴄie się ᴜkłada, Mamᴏ ᴏtrᴢyj łᴢyWsᴢystkᴏ dᴏbrᴢe, jᴜż spᴏkᴏjnie śpij, Mamᴏ!
Tekst piosenki: Żyjemy wśród zamętu i braku sentymentu Tu sztuczny śmiech, tam znów sztuczne łzy Obłuda, fałsz - to są życia gry Miłości szczerej nie ma, epoka kłamstw, krzywd i mąk Nikt nie jest sobą, czas rządzi tobą, Okrutna obojętność w krąg Jedynie serce matki uczuciem zawsze tchnie Jedynie serce Matki o wszystkim dobrze wie Dać trochę ciepła umie i każdy ból zrozumie A gdy przestaje dla nas bić, tak ciężko, ciężko żyć Tłumaczenie: We live amid confusion and lack of sentiment Here artificial laughter, there again, artificial tears Hypocrisy, deceit - these are the game of life Love is not genuine, the era of lies, injustice and torture No one another, time rules you, Cruel indifference of the circle Only a mother's heart always exudes a feeling of Only a mother's heart of all he knows Give a little heat, and everyone is able to understand the pain And when it stops to beat us so hard, hard to live
[Zwrotka 1] Podobno tylko swoim wrogom życz ciekawych czasów W kraju jest ogólnie spoko mimo złych sąsiadów Raczej nie umierasz z głodu, może różnie z pracą Choć ostatnio coś ruszyło, nadal Matki płaczą Nie wzywa nikt Cię, abyś z karabinem wszedł gdzieś Bez patroli z długą bronią od centrum do przedmieść W sumie to jest nawet nieźle, choć nie nazwę bajką I tak statystycznie lepiej, nadal Matki płaczą Nie bije ZOMO do spóły z ORMO, nie ma gestapo Jak wychodzisz późną nocą raczej wracasz rano Wprawdzie czasem coś się słyszy, że kogoś zabrało Ale to naprawdę rzadko, no a Matki płaczą Możesz jechać, jak się nie układa tutaj Na granicach nikt nie strzela, jak chcesz szczęścia szukać Po jakiemu radia słuchasz decydujesz Ty Mimo wszytko Matki serce drży [Refren x2] Czy jest dola, czy niedola, kto się ciągle martwi Jakie czasy by nie były płacze serce Matki U mnie wreszcie się układa, Mamo otrzyj łzy Wszystko dobrze, już spokojnie śpij, Mamo! [Zwrotka 2] Dziadek robił u dziedzica, Mama jest z czworaków Babcie wzięła mi gruźlica przed trzydziestką jakoś Ja mam dwóch zdrowych chłopaków, kozak życia jakość Mimo wszystko oczy matki płaczą (po co?!) Jak się w życiu nie ułoży to masz drugą szansę Dwoje ludzi się rozchodzi, nikt nie wytknie palcem Możesz dalej żyć normalnie, choć ból dla dzieciaków I dlatego oczy Matki płaczą (po co?!) Siedemdziesiąt koła rocznie, jadę w trasę z płytą Kto myślami ciągle ze mną, tak jak święty Krzysztof Nic się nie bój, wiem jak działać, w radio tylko straszą Niepotrzebnie oczy Matki płaczą (Mamo!) Trzeci rok mi mija sucho, w Tobie lęk pozostał Wierzę, że się nie przemienię znów z mężczyzny w chłopca Wnuki rosną z Martą silnie i u Anki si Proszę Mamo w końcu otrzyj łzy (otrzyj!) [Refren x2] Czy jest dola, czy niedola, kto się ciągle martwi Jakie czasy by nie były płacze serce Matki U mnie wreszcie się układa, Mamo otrzyj łzy Wszystko dobrze, już spokojnie śpij, Mamo! []
serce matki tekst piosenki